+18 Hazard uzależnia
Aktualności

Faworyci w 14 kolejce Serie A.

Autor: ·

We włoskiej Serie A sobotnie spotkanie Palermo z Ceseną oraz niedzielny występ Milanu w Bolonii na pewno nie zapowiadają się tak atrakcyjnie jak poniedziałkowa konfrontacja Romy z Juventusem. Warto jednak na nie zwrócić uwagę z innego powodu. W obydwu przypadkach wystąpi w nich bowiem wyraźny faworyt i to faworyt, który ostatnio z reguły nie zawodzi obstawiającym u bukmacherów dając możliwość złożenia zwycięskiego kuponu.

Jedyną różnicą miedzy Palermo i Milanem jest tylko to, że o ile ten drugi w Serie A wygrywa ostatnio z kim i gdzie popadnie o tyle to pierwsze z regularnością szwajcarskiego zegarka czyni to tylko u siebie, wizyty na Stadio Renzo Barbera obrzydzając coraz większej liczbie ligowych rywali. W tym sezonie poległy tu już bowiem kolejno Inter, Cagliari, Siena, Lecce, Bolonia i Fiorentina, którym w sumie udało się tu strzelić tylko sześć goli. Aż pięć z nich to jednak zasługa wizytujących ten obiekt na samym początku sezonu Interu i Cagliari, z czego łatwo wyliczyć, że w ostatnich czterech meczach u siebie Rosanero stracili tylko jedną bramkę przy dziewięciu strzelonych. A skoro grają tu z iście sycylijską werwą i wysoką skutecznością to w spotkaniu z Ceseną faworytem być po prostu muszą.

Tym bardziej, że Koniki Morskie na wyjazdach to zupełne przeciwieństwo Palermo u siebie. Wystarczy powiedzieć, że w sześciu rozegranych dotąd w delegacjach meczach zdołały strzelić tylko jedną bramkę i doznały pięciu porażek, jedyny bramkowy i punktowy sukces notując 20 listopada na obiekcie Bolonii, o której będzie za chwilę. Jeśli dodać, że do tego czasu Cesena nie wygrała również  u siebie zrozumiałym wyda się decyzja klubowych władz, które na początku listopada trenera Marco Giampaolo postanowiły zamienić na Daniele Arrigoniego. Na razie przyniosło to skutek w postaci dwóch pierwszych w tym sezonie wygranych, obok których ubiegłoroczny beniaminek z nowym trenerem zanotował jednak także porażkę w Turynie, a zwłaszcza kompromitującą wpadkę u siebie z Lecce, co pokazuje, że od wydostania się ze strefy spadkowej dzieli go jeszcze długa droga. W każdym razie nie wydaje się, aby skrócić mogła ją najbliższa wizyta na Sycylii.

Zaledwie dwie pozycje wyżej od Ceseny i miejsce tuż nad kreską zajmuje drużyna Bolonii, która wizyty Milanu lubi jak nie przymierzając diabeł święconą wodę. Podejmując go na Renato Dall’Ara w sześciu ostatnich meczach doznała bowiem aż pięciu porażek (0-1-5) tracąc przy tym bagatela trzynaście bramek i strzelając zaledwie jedną. Perspektywa kolejnego przyjazdu Rossonerich w szeregach Rossoblu musi wywoływać zatem sporą konsternację, zwłaszcza że u siebie spisują się oni w tym sezonie tragicznie komplety punktów dając sobie odebrać nie tylko Interowi i Lazio, ale także zamykającym tabelę drużynom Lecce i Ceseny.

Tymczasem Milan kroczy od zwycięstwo do zwycięstwa i w Serie A wygrał siedem z ośmiu poprzednich spotkań z 29 golami na koncie będąc przy okazji jej najskuteczniejszą drużyną. W tym samym czasie kiedy Bolonia wykrwawiała się w zakończonym dopiero po dogrywce pucharowym meczu z Juventusem (1-2), relaksował się zaś w Pradze, gdzie w meczu Ligi Mistrzów z Viktorią Pilzno nie wygrał chyba tylko dlatego, że nie musiał dając przy okazji szansę występu kilku rzadziej grającym zawodnikom w tym trzem debiutantom. W Bolonii zarówno wyjściowy skład jak również koncentracja i motywacja wicelidera powinny wrócić na odpowiednio wysoki poziom, co słabo prezentującym się gospodarzom najpewniej dobitnie przypomni o jego poprzednich wizytach.

Palermo-Cesena, Typ 1 (-0,75) @ 1,88 (Pinnacle)

Bolonia-Milan, Typ 2 (-1) @ 1,86 (Canbet)

Autor: TheStyl

Dodaj komentarz

Dane kontaktowe nie zostaną opublikowane. Komentarze są moderowane i pojawią się po zatwierdzeniu.

Jeśli oczekujesz na odpowiedź