Formuła 1 – Grand Prix Węgier – Podsumowanie
Czas podsumować Grand Prix Węgier. Zaczniojmy od tego, że zgodnie z moimi oczekiwaniami, wyścig był bardzo emocjonujący i obfitował w wiele akcji na torze. Pomogły w tym oczywiście warunki atmosferyczne, natomiast to także jest część wyścigów.
Zacznijmy od Mclarena. Od dwóch, trzech Grand Prix McLaren znajduje się w czołówce rywalizacji w tym sezonie. Pomimo straty do Red Bulla, który znakomicie odskoczył przeciwnikom na początku sezonu i obecnie ma znaczną przewagę, to jednak wyraźnie widać, iż przełamana została przepastna dominacja ekipy „czerwonego byka”. Sam wyścig wspaniale podsumował szef zespołu Martin Withmars słowami: „Cóż za świetny sposób na uczczenie jubileuszu dwusetnego wyścigu GP dla Jensona”.
Red Bull Racing opuścił tor na Węgrzech z drugą pozycją dla Sebastiana Vettela i piątym miejscem dla Marka Webbera. To w pewnym sensie wygrana! Vettel prowadzi w mistrzostwach świata z 85-punktową przewagą nad drugim zawodnikiem w klasyfikacji kierowców. Tak więc drugi tytuł ma już na wyciągnięcie ręki.
Ferrari. Ferrari dostało jakby zadyszki w szaleńczym wyścigu zbrojeń i ich tempo w wyścigu nie wyglądało tak atrakcyjnie jak, choćby w dwóch ostatnich wyścigach. Mimo tego, Alonso na podium. Wyjazd poza tor Felipe Massy sprawił, że po raz kolejny w tym sezonie Brazylijczyk, nie wytrzymał presji, i nie zakończył wyścigu na podium. Dla pocieszenia Felipe miał czas najszybszego okrążenia wyścigu.
Wyścig na Humgaroringu nie zapisze się w pamięci zespołu Mercedesa jako udany. Błędy w interpretacji warunków atmosferycznych pozbawiły Nico Rosberga większej ilości punktów, a awaria skrzyni biegów Michaela Schumachera punktów. Co ciekawe, niemal od początku zawodów Michael Schumacher notował lepsze czasy od Rosberga i jadącego przed nim Paula di Resty.
I tutaj dochodzimy do zespoły Force India. Krótko mówiąc, „radość przez łzy” Po pierwsze, drugi z rzędu wyścig z punktami. Perfekcyjny wyścig dla wspomnianego Szkota i fatalny występ Adriana Sutila.
Pozycje osiem i dziesięć dla kierowców Toro Rosso podczas wyścigu o Grand Prix Węgier jest najlepszym jak dotąd w tym sezonie wynikiem (w setnym Grand Prix) włoskiej stajni uzyskanego także w Grand Prix Kanady.
Zespół Kubicy Lotus Renault najgorzej jak tylko mógł zakończył pierwszą część sezonu. Zero punktów i chyba szkoda komentować poczynań „złoto-czarnych”.
Pomimo wielu poprawek wprowadzonych przez zespół Williams, kolejny rozczarowujący wyścig. Podobnie sprawa się ma z zespołem Team Lotus. Najlepsza z „nowych ekip” nie ukończyła wyścigu żadnym z aut.
In plus, przechodząca jeszcze niedawno katastrofę osiągów, ekipa Virgin. Timo Glock skutecznie walczył na początku wyścigu z szybszymi ekipami. In minus, wjazd do boksu d’Ambrosio.
Pozostało HRT. Ricciardo zdobył 18. pozycję Liuzzi 20. Niby nic specjalnego. Pamiętajmy o tym, że na tym poziomie rywalizacji im więcej ukończonych wyścigów, tym większa niezawodność. To dobry prognostyk na przyszłość.
piotryna

